Sylwester 2021!

Rok 2021 stał się historią!
Przejście z 2021 do 2022 uczciliśmy w chatce Gienka w Odrowążu!

Wyjazd Sylwestrowy zaczął się w środą 29 grudnia :D
Artur, Wera i Asia postanowili dotrzeć do Odrowąża pieszo aż z Babiej Góry!

Tak opisują swoją wędrówkę:
„Plan był prosty: dojechać busem do Zawoi, wejść na Babią Górę, a potem spokojnie przez 2 dni przemieszczać się w stronę chaty, noce spędzając w namiotach.

IMG_20211229_131701

Czy takie schronienie liczy się jako igloo? :D

Wyruszyliśmy z parkingu w Zawoi Markowej. Po dojściu do Markowych Szczawin cieszyliśmy ostatnimi chwilami spędzanymi w cywilizacji, której mieliśmy nie zaznać przez następne 48h. Nawet prosta szarlotka czy żurek w takich warunkach smakują jak prawdziwe rarytasy :D

IMG_20211229_134737

Po drodze mieliśmy okazję zobaczyć widmo Brockenu! Niesamowity widok

Po wyjściu ze schroniska uzbrojeni w raczki, kije i ekwipunek ruszyliśmy na Babią. Początkowe podejścia nie były łatwe, ale to ostatnie kilka metrów przed wejściem na Przełęcz Brony zaskoczyło nas swoją stromizną.

IMG_20211229_142639

Tutaj zdjęcie śmiałków zdobywających szczyt z flagą klubową. Niedużo zabrakło aby wiatr porwał nam ją raz na zawsze ;D

Potem w wyjściu na szczyt przeszkadzała nam głównie kosodrzewina wystająca z około metrowej warstwy śniegu. Jeśli zaś chodzi o sam szczyt, to jak zawsze na Babiej było wietrznie i (jak przystało na zimę :p ) mroźno.

IMG_20211229_143028

A tutaj uchwycony moment w którym chmury na chwile się rozeszły i zobaczyliśmy morze chmur pod Babią Górą

Po drodze dołączyli do nas Radek i Faustyna. Jednak w dalszej części trasy niestety nie mieliśmy tyle szczęścia z pogodą, więc przez Policę oraz kolejne góry przechodziliśmy już w topniejącym śniegu i lekkim deszczu. Zaplanowana trasa, w warunkach jakie panowały, okazała się niezbyt interesująca. Zgodnie zadecydowaliśmy o skróceniu jej i dzięki pomocy Pawła dotarliśmy do chaty 31.12 wczesnym popołudniem.”

ambona

Po drodze dopatrzyliśmy się dużej ambony, więc podeszliśmy tylko na chwilę… W środku było sucho, więc przeczekaliśmy mżawkę, a potem zostało już tylko rozpalić wieczorne ognisko :D

Kiedy oni wędrowali przez zaśnieżone szczyty, pierwsza ekipa dotarła do chaty w celu przygotowania jej do wspólnego świętowania napalenia w kominku, żeby wszystkim było cieplutko.

20211229_163531

Bo w stopy musi być ciepło!

Zanim wszyscy przyjechali ekipa z Odrowąża została także najlepszą brygadą budowlaną :P

Raz na walcu, raz pod walcem

Raz na walcu, raz pod walcem

Kolejni kolibowicze przybyli do chatki już w samego Sylwestra.. Jedni przybyli szybciej, drudzy z przygodami.. Sprzęgło z Opelka, spalone na S7, pozostanie na zawsze w naszej pamięci [*]

IMG_20211231_155342

Jak do tego doszło? Nie wiem…

 

Jak co roku uczestnicy mieli możliwość wyboru tematu naszej zabawy.. Tak naprawdę do ostatnich minut głosowania nie byliśmy pewni, czy przeniesiemy się do świata Księżniczek Disneya, czy cofniemy się do lat 60 i klimatów hippisowskich!

Ostatecznie wygrały lata 60! I chyba nikt nie narzekał! Przebrali się WSZYSCY! Klimat niepowtarzalny! [Kolejny przystanek POLANDROCKFESTIWAL!]

Peace..

Peace..

..and love <3

..and love <3

Można było nie tylko pośpiewać..

Można było nie tylko pośpiewać..

Ale także potańczyć!

Ale także potańczyć!

Czujecie ten klimat?

Czujecie ten klimat?

O północy wyszliśmy na pobliską górkę, aby wspólnie oglądać sztuczne ognie!
Był to także czas na odśpiewanie hymnu przez osoby, które przeżywały swój 3 wyjazd.. Serdecznie gratulujemy! Rozwijajcie się w klubie ten klub!
Następnie złożyliśmy sobie życzenia noworoczne, po czym wróciliśmy do chaty, aby dalej wspólnie świętować! Najwytrwalsi poszli spać po 6 :P

Pierwszego stycznia znaczna część kolibowiczów wróciła do Krakowa, jednak znalazło się kilka osób, które postanowiły zostać i wspólnie spędzić jeszcze jeden dzień!DSC00893

 

Radosnych Świąt Bożego Narodzenia!

„Dlaczego nie mówimy o tym, co nas boli otwarcie?
Budować ściany wokół siebie – marna sztuka
Wrażliwe słowo, czuły dotyk wystarczą
Czasami tylko tego pragnę, tego szukam
Na miły Bóg,
Życie nie tylko po to jest, by brać
Życie nie po to, by bezczynnie trwać
I aby żyć siebie samego trzeba dać..” ~ S. Sojka „Tolerancja”
 Radosnych Świąt Bożego Narodzenia
Kochani!
Z okazji Świąt Bożego Narodzenia życzymy Wam dużo miłości, wrażliwości na otaczający nas świat oraz otwartości na drugiego człowieka!
Dużo radości, spokoju oraz zdrowia!
Zatrzymajmy się na chwilę, odpocznijmy od spraw błahych, często nadmiernie zaprzątającym nam głowy.. Spróbujmy znaleźć spokój w magii Świąt
Z górskim pozdrowieniem,
Hawiarska Koliba! 

Wybory zarządu na rok 2022

Cześć!

Wczoraj wieczorem odbyły się wybory na zarząd w roku 2022. O ile mieliśmy nadzieję na pełny powrót do stacjonarnych wyborów w salce, to niestety rzeczywistość pandemiczna znowu dała o sobie znać. Salka na okres świąteczno-noworoczny jest zamknięta, a same wybory przeprowadziliśmy po raz kolejny w wersji hybrydowej. Może za rok uda nam się wspólnie spotkać, jak za starych dobrych lat :D

wyory stołówka

Choć i tak udało nam się spotkać stacjonarnie w całkiem sporym gronie :D

Przyszłoroczny zarząd Hawiarskiej Koliby prezentuje się następująco:

Prezes: Artur Wyrwol

Viceprezes: Kamila Jasińska

Skarbnik: Maryla Paterek

20211217_232144

A tu tradycyjne już zdjęcie nowego zarządu z Panem Informatykiem (Bogu dzięki pod nieobecność Hawkera zgłosił się na to miejsce Mateusz :D)

Bardzo wszystkim dziękuję za ten rok, za zaufanie którym obdarzyliście nas w ciężkich momentach i mam nadzieję, że kolejny rok będzie tylko lepszy dla rozwoju naszego klubu.

Z górskim pozdrowieniem,
Artur

Barbórka 2021 – Stożek!

Barbórka to najważniejsze i najbardziej wyczekiwane wydarzenie w kalendarzu Hawiarskiej Koliby. Co roku Kolibowa rodzina spotyka się w górach, by razem świętować. W zeszłym roku pandemia pokrzyżowała wiele planów, dlatego byliśmy zmuszeni zrezygnować z organizacji spotkania.. :(

Tegoroczna Barbórka, według mnie, była wyjątkowa.. Czekaliśmy na nią dwa lata..,
a tak naprawdę do ostatniego momentu nie mieliśmy pewności, czy wszystko pójdzie zgodnie z planem, czy nie zostaną wprowadzone ograniczenia, które przekreślą nasze starania, by w tym roku Barbórka się odbyła.

Jednak wszystko się udało!
Barbórka 2021 odbyła się w dniach 3-5 grudnia w Schronisku PTTK na Stożku!

Tak jak to bywało w poprzednich latach, pierwsi Kolibowicze zaczęli pojawiać się już w piątek, aby móc jak najdłużej napawać się niezwykłą, magiczną, barbórkową atmosferą!

Wieczorne śpiewogranie

Wieczorne śpiewogranie

Piątkowa integracja :)

Piątkowa integracja :)

Sobota – najważniejszy dzień na Barbórce – zaczęła się bardzo leniwie.. Po śniadaniu znaczna część osób wybrała się na spacer, część osób zbierała siły na wieczór, cały czas dojeżdżali pozostali członkowie klubu, a Zarząd dzielnie pilnował sklepiku, w którym można było zakupić gadżety sygnowane logiem Hawiarskiej Koliby!

 

Czy to już zjazdy?

Czy to już zjazdy?

Miłe spotkanie - Emilka z kolegą (koleżanką? :P)

Miłe spotkanie – Emilka z kolegą (koleżanką? :P)

Prezes ze Skarbniczką na posterunku! (Jakby ktoś się zastanawiał, Vice robi zdjęcie :D )

Prezes ze Skarbniczką na posterunku! Jakby ktoś się zastanawiał, Vice robi zdjęcie :D

Późnym popołudniem każdy zaczął się szykować do najważniejszej, oficjalnej części Barbórki. Kolibowicze, posileni bigosem, który jest kolejną barbórkową tradycją, powoli zaczęli gromadzić się w głównej sali schroniska. Oczekiwanie na zebranie się wszystkich umilał mały występ Patryka, który dźwiękami gitary potrafi zahipnotyzować każdego!
Sobotni wieczór jest centralnym punktem wydarzenia. Od wielu lat ma on swoją niezmienną formę, jest bardzo uroczysty i dostarcza wielu niezapomnianych emocji!
Na samym początku głos zabrał Prezes – Artur Wyrwol, który podziękował Wszystkim za przybycie i przekazał najlepsze życzenia od Walerka (pierwszego prezesa HK), który pomimo wielkich chęci na kilka dni przed Barbórką musiał zrezygnować z przyjazdu..

Prowadzącym wieczór był Adrian „Kurczak” Skoczylas, który wezwał wszystkich do hymnu! Uwierzcie mi, śpiewanie piosenki „Hawiarska Koliba” razem z kilkudziesięcioma osobami obecnymi na sali, które od lat łączy miłość do gór i naszego Klubu jest niezwykle wzruszającym przeżyciem! (W tym momencie nawet Prezes HK pozwolił sobie na uronienie kilku łez)

Wspólne odśpiewanie hymnu - jeden z bardziej wzruszających momentów

Wspólne odśpiewanie hymnu – jeden z bardziej wzruszających momentów

Po hymnie głos zabrała Ela Całka – najstarsza na sali członkini Hawiarskiej Koliby, która wspomniała o Józku Kożuszniku oraz Bogusiu Swaczynie, którzy w tym roku zakończyli swoją ziemską wędrówkę. Ich pamięć uczciliśmy minutą ciszy oraz odśpiewaliśmy „Połoniny Niebieskie”.

Kolejnym punktem programu był obowiązkowy Kawał Prezesa, który pod nieobecność Kuźwy i Oćca został opowiedziany przez Czoxa. (Tutaj muszę przyznać, że Czox stanął na wysokości zadania i godnie zastąpił w.w. Kolibowiczów :D)

Czox - poważny człowiek, opowiada Kawał Prezesa

Czox – poważny człowiek, opowiada Kawał Prezesa

Czas na blachowanie!
Tak zwaną „blachą” odznacza się osoby najbardziej zasłużone w klubowej działalności, te które wyróżniały się na tle innych, bądź przez lata aktywnie uczestniczyły w życiu Hawiarskiej Koliby. Nadanie blach poprzedza szereg testów, które kandydaci  wytypowani przez „Radę Blachowanych” muszą przejść.
W tym roku do odznaczenia zostało wytypowanych 8 osób, a każda z nich bez problemu zdała wszystkie testy.

Zaszczytne grono powiększyli:

  • Blacha nr 395 – Weronika Vanik
  • Blacha nr 396 – Janusz Paczesny
  • Blacha nr 397 – Karina Olczyk
  • Blacha nr 398 – Faustyna Majewska
  • Blacha nr 399 – Katarzyna Budka
  • Blacha nr 400 – Kamila Jasińska
  • Blacha nr 401 – Eugeniusz Świstuń
  • Blacha nr 402 – Artur Wyrwol

Serdeczne gratulacje!

Tegoroczni blachowani!

Tegoroczni blachowani! Od lewej – Weronika, Janusz, Karina, Faustyna, Kasia, Kamila, Gienek i Artur

Skok przez skórę!

Skok przez skórę!

Radość Zarządu kiedy Prezes dostaje lanie - bezcenne  uczucie!

Radość członkiń Zarządu kiedy Prezes dostaje lanie – bezcenne uczucie!

Moment wręczenia blachy, niezapomniane przeżycie!

Moment wręczenia blachy, niezapomniane przeżycie!

Odbieranie gratulacji od wszystkich zgromadzonych <3

Odbieranie gratulacji od wszystkich zgromadzonych <3

Kiedy emocje trochę opadły, Radek zaprezentował co działo się w klubie w ciągu ostatnich dwóch lat – czyli od Barbórki 2019. Publiczność z zaciekawieniem słuchała o wyjazdach czy spotkaniach, a także o tym jak radziliśmy sobie” z utrzymaniem klubu przy życiu” w trakcie najtrudniejszego okresu pandemicznego.

Skupienie, uwaga, powaga

Skupienie, uwaga, powaga!

Ostatnim elementem części oficjalnej była licytacja, którą poprowadził Czox.
W tym roku wyjątkowo owocna :D
W tym roku w ofercie były m.in. śpiewniki, flet, ręcznie robiona czapka, czy też bon na spędzenie weekendu w chacie Gienka w Odrowążu. Jednak największe zainteresowanie wzbudziła ręcznie malowana gitara, której cena znacznie przekroczyła 1000 zł (WOW!)

Prezentacja fletu - w zestawie z nim do wylicytowania była lekcja gry :D

Prezentacja fletu – w zestawie z nim do wylicytowania była lekcja gry :D

Gitara - najbardziej pożądany przedmiot na licytacji!

Gitara – najbardziej pożądany przedmiot na licytacji!

Na zakończenie odtańczyliśmy poloneza oraz belgijkę.
O północy Mateusz i Wiktoria, którzy byli na swoim 3 wyjeździe odśpiewali hymn, oczywiście pierwszą zwrotkę a-capella!
Witamy w naszym gronie!

Wiktoria i Mateusz śpiewają hymn na 3 wyjeździe!

Wiktoria i Mateusz śpiewają hymn na 3 wyjeździe!

Później wszyscy razem, przy dźwiękach gitary bawiliśmy się do białego rana!

Zacni gitarzyści!

Zacni gitarzyści!

A tutaj ich publiczność!

W niedzielny poranek, jak wcześniej bywało, zebraliśmy się na  grupowe zdjęcie przed schroniskiem.

IMG02993-

Na tym kończę relację z przebiegu Barbórki 2021!
W imieniu całego Zarządu chciałabym bardzo podziękować wszystkim, którzy byli obecni  <3 Bez Was to wydarzenie by się nie odbyło. Barbórka jest wielką wartością dla każdego Kolibowicza. Jest to czas, kiedy międzypokoleniowo możemy wymienić się różnymi historiami, czy także doświadczeniami. My – młodzi klubowicze – z wielką chęcią słuchamy i uczymy się od Was – starszych kolegów! Razem tworzymy wielką rodzinę i zapisujemy się na kartach Kolibowej historii.
Bardzo ubolewam także nad tym, że niestety wiele osób, przez aktualną sytuację pandemiczną, nie mogło z nami świętować.. :( Mam nadzieję, że spotkamy się wszyscy za rok!

Kamila Jasińska
Viceprezes Hawiarskiej Koliby

Dziękujemy za obecność, organizowanie imprezy dla tak świetnej ekipy, było czystą przyjemnością!

Dziękujemy za obecność, organizowanie imprezy dla tak świetnej ekipy, było czystą przyjemnością!

PS. Zachęcam wszystkich do dzielenia się zdjęciami z wydarzenia!
https://photos.app.goo.gl/4R4FDawyFAmo5XFs9

 

Pieczenie i pozostałe wyjazdy otwarte

Barbórka zbliża się wielkimi krokami, a po drodze jeszcze działo się, oj działo.

pieczenie1
Najpierw wypadałoby napisać o ostatnim wyjeździe, czyli Pieczeniu, które w tym roku odbyło się na „Chatce elektryków” w Lasku. W ciągu dnia pogoda nie dopisywała, ale nie przeszkadzało to nikomu, bo tego dnia chodziło tylko o wieczorny konkurs ciast!

pieczeniejałowiec

Na Jałowcu grupa 18 śmiałków miała okazję testować zmodernizowaną wiatę z piecem i ścianami. Pieca nie testowaliśmy, ale samej wiacie wciąż dużo brakuje do szczelności :p

Po Jałowcu część grupy dała radę jeszcze pobłądzić we mgle na Lachów Groniu, ale finalnie udało nam się zejść do Koszarawy, uzupełnić zapasy i wyjść na Chatkę Elektryków. Tam wszystkie pieczące ekipy rzuciły się do kilku dostępnych gniazdek elektrycznych, żeby zacząć ubijać biszkopty i mieć jak najwięcej czasu na dekorowanie ciast :D

pieczeniejędrek2

Tak wyglądało profesjonalne przygotowywanie biszkoptów :p

pieczenie stoliksedziowski

A tak  prezentował się stolik degustacyjny, mieliśmy w tym roku aż 12 partycypantów!


Ale teraz najważniejsze, wyniki!
1 miejsce w tym roku zajęła drużyna „JM”, w składzie Justyna Majewska i Jędrzej Minda!
2 miejsce należało do „lepsza prezesowa, lepszy prezes, zwycięskie ciasto”, w której skład wchodzili Faustyna Majewska i Radek Król!
3 miejsce przypadło za to dla drużyny „ASIA KUZDRO piekąca ciasto” w której była tylko Asia Kuzdro (faktycznie, piekąca ciasto)

pieczenie 1 miejsce

Oto „Kopiec Kreciuszki”- zwycięzca tegorocznego pieczenia. Gratulujemy!

 

pieczcenie 2 miejsce

Tutaj ciasto „prawie zwycięskie ciasto”, zdobywca drugiego miejsca

pieczenie 3 miejsce

A tutaj Rafaello Asi z Asią i Panem Maciejem „Hawkerem” Majewskim. Najwyraźniej w tym roku tylko Majewscy mogli dostać się na podium :o

Dziękujemy wszystkim uczestnikom i wspaniałemu jury, które było prowadzone przez (równie niezawodnego) Łukasza Mitkę!

pieczenie hymn

Tutaj jeszcze zdjęcie z tradycyjnego hymnu o północy,  podczas którego trzech nowych sympatyków, śpiewało solo pierwszą zwrotkę: Zosia, Agnieszka i Maryla. Witamy w klubie!


II wyjazd otwarty

2 otwarty start

Na drugi wyjazd otwarty pojechaliśmy w Beskid Śląski, gdzie wychodząc z Węgierskiej górki, idąc przez Baranią Górę i Malinowską Skałę doszliśmy do domku w Malinowie, w którym spędziliśmy noc. Na tym wyjeździe mieliśmy wyjątkowo liczną ekipę, z samego pociągu na całą trasę wyszło aż 25 osób!

2otwarty prezes

Po drodze znaleźliśmy świetne skały do boulderingu, w śniegu naprawdę aż miło się powspinać!

Po początkowym podejściu rozdzieliliśmy się na dwie ekipy, gdzie pierwsza niestrudzenie poszła zdobyć szczyt Baraniej góry, a druga postanowiła poczekać i odpocząć w szałasie pod Baranią :3

2 otwarty barania

Pierwsza ekipa, zadowolona po zdobyciu Baraniej

2 otwarty szalas

Druga ekipa, regenerująca siły przy akompaniamencie gitary :>

Gdy spotkaliśmy się po godzinie zastały nas nie byle jakie warunki:

2 otwarty snieg

Pierwszy w tym roku śnieg!

Następnego dnia powitało nas słońce, więc w pięknej pogodzie zrobiliśmy następne kilka godzin trasy, aż najbardziej wytrwała część ekipy postanowiła jeszcze wybrać się na eksplorację Jaskini „Trzy Kopce” pod Klimczokiem.

2 otwarrty jaskinia

Tak wyglądaliśmy wchodząc do jaskinii

2 otwarty po jaskini

A tak po trzech godzinach przeciskania się przez szczeliny głeboko pod ziemią :D


III Wyjazd otwarty
Kierunek jaki wybraliśmy na III Wyjazd Otwarty był nieoczekiwany! Tak, dokładnie! Najpierw wsiedliśmy w pociąg do Katowic, a tam przesiedliśmy się w kolejny, jadący za Żywiec. :P Naszym miejscem docelowym była Chata na Zagroniu.

DSC00014

Pierwszy etap podróży minął, czas zrobić grupowe zdjęcie! Żeby rozwiać wszelkie wątpliwości – w tle Galeria Katowicka :P

Do wyboru były dwie trasy. Pierwsza rozpoczynała się w Milówce i prowadziła m.in. przez dwa Wierchy – Boraczy i Redykalny! Grupa szczęśliwych, którzy zdecydowali się na ten wariant mogła cieszyć się pysznymi jagodziankami, zakupionymi w Schronisku na Hali Boraczej! Oni też jako pierwsi dotarli do Chaty i po trudach wędrówki wzięli się za gotowanie :D

Kasia - Szczęście z pełną tacą olbrzymich jagodzianek!

Kasia – Szczęście z pełną tacą olbrzymich jagodzianek!

Druga trasa, dużo bardziej wymagająca, prowadziła z Rycerki przez Wielką Rycerzową oraz Muńcuł. Tutaj niestety nie było jagodzianek.. :( Była za to pizza, którą spałaszowaliśmy w Ujsołach. Jednak nie wyprzedzajmy faktów. Zanim do tego doszło na trasie dołączyli do nas strudzeni wędrowcy, którzy rozpoczęli wyjazd w piątek. Trasa była dość długa, a wizyta w sklepie i konsumpcja pizzy dodatkowo wydłużyły czas wędrówki. Gdy doszliśmy do celu, było już ciemno, a na niebie błyszczały konstelacje gwiazd.

Koliba łączy ludzi!

Koliba łączy ludzi!

IMG01522-

W chacie graliśmy i śpiewaliśmy, było wesoło, momentami sentymentalnie, toczyły się też rozmowy o sprawach przeróżnych. Ważnym momentem było odśpiewanie hymnu przez Zohę i Mateusza, którzy byli na swoim trzecim wyjeździe z Hawiarską Kolibą! Serdecznie Gratulujemy!

Hymn odśpiewany!

Hymn odśpiewany!


 

Nie zostaje mi nic więcej tylko podziękować za dotychczasowe wyjazdy i do zobaczenia na Barbórce! :D